Rynek najmu hamuje? Zyskowność już nie tak duża

Rynek najmu hamuje

Po rekordowym roku 2022 rynek najmu hamuje – tak oceniają eksperci. Czynsze nie rosną już tak szybko, jak w minionych 12 miesiącach, ciągle natomiast przybywa mieszkań na wynajem. Skutek? Na największych rynkach odnotowano niewielką korektę stawek czynszowych.

Zeszły rok upłynął pod znakiem boomu na rynku najmu. Zapotrzebowanie na mieszkania i pokoje ze strony najemców dynamicznie rosło, podobnie jak i czynsze najmu. Taki stan rzeczy wynikał z kilku czynników. Jednym z nich był napływ ogromnych mas ludzi ze wschodu, którzy potrzebowali mieszkań. Drugi czynnik, który odegrał wielkie znaczenie, to rekordowo wysokie wówczas stopy procentowe NBP, a co za tym idzie – koszty kredytowania, które w połączeniu z rosnącymi cenami mieszkań, wypychały tysiące ludzi bez wystarczającej zdolności kredytowej na rynek najmu.

„Wzrost stawek najmu w ciągu ostatniego roku był najsilniejszy w miastach, które były najpopularniejszymi kierunkami wybieranymi przez Ukraińców. Były to głównie miasta położone na zachodzie i południu kraju. Spośród największych miast szczególnie silne wzrosty stawek najmu odnotowano we Wrocławiu i Krakowie, relatywnie mniejszej skali wzrost cen odnotowano w charakteryzującej się szeroką ofertą najmu Warszawie.” – podkreślali w raporcie z końca kwietnia tego roku analitycy PKO BP.

Czynsze na lokalnych rynkach w krótkim czasie wzrosły nawet o blisko 20 proc. Z danych Amron – Sarfin wynika, że w Warszawie stawki najmu w IV kw. 2022 były o 18 proc. wyższe niż w tym samym okresie roku wcześniejszego. W Łodzi czynsze rok do roku poszły do góry o 19 proc. O tyle samo podrożały mieszkania na wynajem w Poznaniu. Rynki we Wrocławiu i Trójmieście odnotowały 17 proc. wzrosty.

Autor: Marcin Moneta, ekspert portalu GetHome.pl

Zobacz także: Stilla – nowa inwestycja na warszawskich Włochach