Zapraszamy do zapoznania się z trzecią rozmową z cyklu wywiadów z Laureatkami III edycji konkursu Top Woman in Real Estate.
Przedstawiamy Katarzynę Dorocińską, Dyrektor Komunikacji i Marketingu w Colliers International, Laureatka III edycji Top Woman in Real Estate w kategorii Marketing & PR.
Katarzyna Dorocińska, Dyrektor Działu Komunikacji i Marketingu w Colliers International, odpowiada za strategię marketingową i komunikacyjną oraz realizację tej strategii w Polsce dla marki Colliers. W branży nieruchomości pracuje z małymi przerwami od 2005 roku.
Jaką jest Pani osobą, gdyby miała się Pani opisać w 3 słowach…
Jestem osobą, dla której ważny jest drugi człowiek. Energiczną, bacznie obserwującą świat i zmiany, które nieustannie w nim zachodzą.
Jak doszła Pani do miejsca, w którym Pani jest obecnie. IIe Pani zawdzięcza przypadkowi, a ile zaplanowanym działaniom?
Wszystko, co w życiu osiągnęłam, zawdzięczam własnej pracy. Już od czasów studiów byłam bardzo zaangażowana w to, co robię, konsekwentnie stawiałam kolejne kroki na drodze rozwoju zawodowego. Przede wszystkim lubiłam swoją pracę i sprawiała mi ona przyjemność. Natomiast to, że znalazłam się akurat w tej branży, po części zawdzięczam przypadkowi, ponieważ mój mąż był związany z rynkiem nieruchomości i mnie tym sektorem zainteresował. Wcześniej pracowałam w branży reklamowej jako art director, zajmowałam się wspieraniem i rozwojem marek od strony kreatywnej. To doświadczenie bardzo pomaga mi w obecnej pracy.
Jakie posiada Pani talenty, które Pani zdaniem pomogły Pani dojść w to miejsce, w którym się Pani obecnie znajduje?
Jestem osobą konsekwentną i staram się być dobrze zorganizowana. Całą uwagę koncentruję na projektach, nawet w tych najprostszych szukam czegoś ciekawego. Mam duszę odkrywcy, który stale potrzebuje nowych wyzwań. Ponadto kiedy nad czymś pracuję, to staram się to robić jak najlepiej.
Co, według Pani, najbardziej liczy się w rozwoju kariery zawodowej – twarda wiedza czy umiejętności miękkie? A może jeszcze coś innego?
Obie rzeczy są równie ważne. Nie jesteśmy w stanie dobrze wykonywać swojej pracy, jeśli nie znamy jej specyfiki, narzędzi, trendów w danej branży. Z kolei umiejętności miękkie są niezbędne, by osiągnąć sukces jako lider, którego głównym zadaniem jest przecież budowanie relacji z ludźmi.
Jakie wyznaje Pani wartości, co jest dla Pani ważne?
Bardzo ważny jest dla mnie szacunek do drugiego człowieka. Duże znaczenie ma dla mnie również jakość tego, co robię. Uważam, że nawet najmniejsze rzeczy, którym poświęcamy czas i wysiłek, powinny być zrobione dobrze i z sercem. Jeśli nie mamy do czegoś przekonania, to lepiej w ogóle się w to nie angażować. Ponadto istotne jest szersze spojrzenie na to, co się robi – szeroki kadr – mówiąc bliskim mi językiem fotografii. Dzięki bardziej przyszłościowemu patrzeniu na nasze działania jesteśmy w stanie lepiej zaplanować kolejne kroki, które wpływają na to kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.
Jaką radę dałaby Pani sobie sprzed 10-ciu lat?
Doradziłabym sobie, abym bardziej wierzyła w siebie i w to, co robię. Jeśli cały czas ma się wątpliwości, czy dana decyzja lub pomysł są tymi najlepszymi, to nie można się w pełni skupić na ich realizacji. Trzeba iść przed siebie pewnym krokiem, być pewnym swoich konceptów.
Bycie kobietą, która umie poza pracą znaleźć czas dla siebie lub rodziny, to niełatwe zadanie. Jak sobie radzić z godzeniem wielu ról stawianych przed kobietą w dzisiejszych czasach? Czy podzieli się Pani z nami swoją receptą/sposobem na pogodzenie tych ról? A może wcale nie trzeba godzić ról, tylko całkowicie poświęcić się karierze?
Jestem zwolennikiem poszukiwania balansu. Daleko mi do przekonania, że kariera jest i powinna być najważniejsza w życiu kobiety. Mamy w końcu tylko jedno życie. Praca zawodowa umożliwia nam odkrywanie ciągle nowych, fascynujących horyzontów. Natomiast równie istotne jest życie osobiste i rozwój poza pracą. Bez rozwijania umiejętności i pasji tracimy nasz wewnętrzny napęd, a energia nie znajduje odpowiedniego ujścia. To może wpływać na nasze działania na polu zawodowym, dlatego ja zawsze znajdowałam i będę znajdować czas na rozwijanie zainteresowań, na rozwój osobisty. Pomaga mi w tym umiejętność zarządzania własnym czasem i stawiania priorytetów. Ale tak samo jak na pasję trzeba też umieć znaleźć czas na odpoczynek. Nicnierobienie też jest czasami potrzebne.
Co pomaga Pani utrzymać zapał twórczy, skąd Pani czerpie wenę/natchnienie do nowych działań? A może jest w Pani życiu ktoś, kto Panią mocno inspiruje? Może nam Pani o tym opowiedzieć?
Moje inspiracje płyną z różnych miejsc: z rozmów z ludźmi, z literatury, filmu, muzyki, sztuki, natury i z własnych obserwacji. Chłonę ten świat każdą komórką, każdym zmysłem. Inspiruje mnie moje otoczenie, pisarze czy kompozytorzy. Ich dzieła są dla mnie nieustającą inspiracją, niektórych utworów mogę słuchać w nieskończoność, a fragmenty książek czytam wielokrotnie i odnajduję w nich kolejne nieodkryte dotąd znaczenia. Do tego grona mogę zaliczyć również architektów, którzy tworzyli na przestrzeni wieków bardzo unikatowe projekty, często wychodząc poza ogólnie przyjęte schematy, co pozwalało im na stworzenie wyprzedzających epokę rozwiązań. Te inspiracje to napęd do działań życiowych, zawodowych i twórczych.
Czy wspiera Pani kobiety? Jeżeli tak, to proszę zdradzić nam dlaczego i w jaki sposób?
Bardzo cenię kobiety, a jest ich wiele w moim zespole i w gronie moich bliskich przyjaciół. Staram się je wspierać w różnych sytuacjach życiowych czy to poprzez rozmowę, czy podzielenie się moim punktem widzenia, jeśli wiem, że może im to pomóc w obraniu odpowiedniego kierunku. Cenię kobiety za to, że są silne, potrafią stawić czoła wielu przeciwnościom i czekam na moment, kiedy nie będą czuły potrzeby, żeby sobie i światu coś udowadniać. Ważna jest jednak dla mnie współpraca zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami. Jestem zwolennikiem utrzymywania równowagi – tworzenie podziałów nie leży w mojej filozofii.
Wśród wielu sukcesów zapewne pojawiła się kiedyś jakaś porażka. Czy mogłaby Pani podać przykład trudnej sytuacji i jak Pani z niej wybrnęła?
Porażek nie da się uniknąć, są nieodłączną częścią życia zarówno osobistego, jak i zawodowego. Na początku bardzo źle znosiłam takie sytuacje i nie wiedziałam, jak sobie z nimi radzić, obwiniałam się o każde potknięcie. W drodze rozwoju doszłam jednak do takiego etapu, że traktuję porażki jako potrzebny i cenny element życia, który uczy i wymusza na nas wyjście ze strefy komfortu. W takich momentach musimy przyjrzeć się sobie i danej sytuacji z wielu różnych perspektyw, wyjść na chwilę z własnych butów i zobaczyć siebie z dystansu, a co najważniejsze – wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nikt nie jest idealny, nie da się robić wszystkiego zawsze na najwyższym poziomie i nie można też się o to obwiniać.
Stres jest częścią naszego życia, ale tylko dobrze zarządzany ma pozytywne skutki. Jak Pani radzi sobie ze stresem? Czy podzieli się Pani swoimi metodami?
Uwielbiam słuchać muzyki i chodzić na długie spacery. Takie momenty pozwalają mi się zrelaksować
i ukoić myśli. Moją największą pasją jest jednak fotografia, którą zajmuję się od wielu lat, w zeszłym roku obroniłam doktorat z dziedziny fotografii na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Praca nad kolejnymi konceptami fotograficznymi stanowi dla mnie relaks i przeniesienie się w inny świat. To, co próbuję wyrażać poprzez fotografie jest po części odreagowaniem własnych emocji, opowieścią o różnych zaobserwowanych sytuacjach czy formą rozrachowania z trudnymi momentami, w których się znalazłam.
Pandemia koronawirusa przewartościowała wiele naszych zasad, zaprowadziła nowe porządki w biznesie. Jak Pani uważa, jakich liderów potrzebuje szybko zmieniający się świat? Jakie wartości, cechy charakteru i działania pozwolą, w tym szybko zmieniającym się świecie, na bycie liderem/liderką zespołów.
Przede wszystkim lider musi zachować elastyczność i umiejętność szybkiego dostosowywania się do nowych sytuacji. Pamiętam moment, kiedy ogłoszono pandemię i wszystko z dnia na dzień się zmieniło. Musiałam bardzo szybko dopasować się do tych warunków, żeby być w stanie dać mojemu zespołowi potrzebne wsparcie, nakreślić kierunek i plan działania, mimo ekstremalnie trudnej sytuacji. Ważna jest również empatia i wyrozumiałość, większa tolerancja na to, że ktoś może w pewnym momencie się z czymś spóźnić, mieć słabszy dzień. Członkowie zespołu muszą mieć poczucie, że szef jest dla nich i mogą się do niego w każdym momencie zwrócić.
Jak to jest być Top Woman in Real Estate? Co Pani dał udział w konkursie? Czy spotkała się Pani ze słowami uznania, jako uczestniczka konkursu? Czy taki tytuł coś zmienia w życiu osobistym lub zawodowym?
Czuję się niesamowicie wyróżniona i doceniona. To dla mnie wielki zaszczyt, którego zupełnie się nie spodziewałam.
Podsumowując, co poradziłaby Pani naszym czytelniczkom – kobietom biznesu, zarówno tym zaczynającym pracę w branży nieruchomości jak i tym, które mają w niej już duże doświadczenie?
Tak jak w każdej branży – trzeba być profesjonalistą. Ważne jest również perspektywiczne myślenie, nieskupianie się wyłącznie na „tu i teraz”, tylko planowanie zawczasu kolejnych kroków. No i siła. Siła i konsekwencja w działaniu mogą pomóc nam zajść naprawdę daleko.
Zobacz także: Jak zostać Top Woman w swojej branży? – Rozmowa inpiracyjna z Katarzyną Zawodną-Bijoch


























[…] Jakich liderów potrzebuje szybko zmieniający się świat? – Rozmowa inspiracyjna z… […]
[…] Jakich liderów potrzebuje szybko zmieniający się świat? – Rozmowa inspiracyjna z… […]