Polacy poszukują “drugiego domu”. Na celowniku nie tylko Hiszpania

Polacy coraz częściej decydują się na zakup nieruchomości położonej poza granicami naszego kraju. Szukamy przede wszystkim miejsc atrakcyjnych cenowo i lokalizacyjnie – króluje więc Hiszpania, ale zainteresowanie zaczynają wzbudzać również bardziej egzotyczne kierunki – np. Dominikana.

 

Czasy pandemii, komplikujący się z miesiąca na miesiąc stan europejskiej gospodarki oraz wojna za wschodnią granicą skłoniły Polaków do rozważań na temat tego, jak zabezpieczyć swój majątek przed spadkiem wartości. Zaczęliśmy więc spoglądać w stronę nieruchomości zagranicznych, szukając w nich nie tylko sposobu na inwestycję, ale również drugiego domu, w którym będziemy mogli spędzać zimowe miesiące. W krajach takich jak Wielka Brytania czy Niemcy od lat inwestorzy traktują kupno nieruchomości w egzotycznych krajach jako swojego rodzaju bezpieczną alternatywę i sposób na zarobek – np. poprzez wynajem. W Polsce ten trend dopiero się zaczyna. Wyjątkowo atrakcyjne wydają się kraje popularne turystyczne, a przy tym stabilne, jeśli chodzi o rynek nieruchomości i ogólną sytuację gospodarczą. Ma to swoje odzwierciedlenie w statystykach.

Hiszpania pożądanym kierunkiem

Z najnowszych danych Registradores de España – tamtejszego biura rejestru gruntów – wynika, że w 2023 r. Polacy kupili w Hiszpanii aż 3 118 nieruchomości. Oznacza to, że pobiliśmy wcześniej ustanowiony rekord o 142 jednostki mieszkalne. W parze z tą statystyką idzie również ogólny udział Polaków na hiszpańskim rynku. Jeszcze w 2019 r. wynosił on bowiem 1,6 proc., a dziś jest to już 3,6 proc. Jesteśmy dzięki temu uplasowani w gronie dziesięciu najbardziej aktywnych narodowości na iberyjskim rynku nieruchomości. Przed nami znalazły się takie nacje jak Brytyjczycy (10 proc.), Niemcy (7 proc.) Francuzi (6,7 proc.), czy Belgowie (5,4 proc.). Hiszpania od lat jest zresztą jedną z najbardziej topowych destynacji Europejczyków, co widać po deklarowanym zainteresowaniu tym krajem w ankiecie agencji nieruchomości Partners International, które wynosi blisko 37 proc. Forbes podaje, że obecnie około 20 proc. transakcji generują właśnie inwestorzy spoza Hiszpanii – Rynek nieruchomości w Hiszpanii ma reputację atrakcyjnego i stabilnego, wprost idealnego na bezpieczną przystań życiową czy lata emerytury. Powodem takiego stanu rzeczy jest nie tylko piękny krajobraz, słońce czy długa linia brzegowa. Po kryzysie finansowym w 2008 roku sektor mieszkaniowy przeszedł tam wiele zmian i, w porównaniu z innymi krajami europejskimi, Hiszpania oferuje dziś nieruchomości dla inwestorów ze zróżnicowanym portfelem. Ceny wahają się między innymi w zależności od regionu. Tańsza jest Costa Blanca, gdzie za metr kwadratowy mieszkania lub domu możemy zapłacić o wiele mniej, niż w innych krajach Europy Zachodniej. Droższa z kolei jest Andaluzja, a najwięcej trzeba zapłacić za nieruchomości położone na wyspach, jednak jest to zrozumiałe o tyle, że sezon trwa tam prawie cały rok – mówi Agnieszka Mikos, ekspert ds. nieruchomości zagranicznych Polkainwestuje.pl. – Warto również zauważyć, że w Hiszpanii mieszkania sprzedawane są w tzw. stanie deweloperskim, który nie oznacza tego samego, co w Polsce. Takie mieszkania są już praktycznie gotowe do zamieszkania – podłogi i ściany są wykończone, łazienka i kuchnia umeblowane i wyposażone w sprzęty, zamontowane są również drzwi wewnętrzne. To duże ułatwienie dla zagranicznych inwestorów, którzy nie mają czasu na szukanie ekip wykończeniowych czy wybór urządzeń i armatury – dodaje.

Dominikana zyskuje na znaczeniu

Na tle zagranicznych rynków nieruchomości o wysokiej atrakcyjności i zyskowności, oprócz Hiszpanii wyróżnia s